Promocja!

Strzyga. Baśń

Roman Zmorski

8,00 

Format: PDF
Liczba stron: 20
Data wydania: 2022
ISBN: 978-83-66941-93-9
Licencja: Plik

Opis

Roman Zmorski, Strzyga. Baśń – ebook

Strzyga to dziewiętnastowieczna baśń autorstwa Romana Zmorskiego (1822–1867), która stała się inspiracją dla Andrzeja Sapkowskiego do napisania pierwszego opowiadania o wiedźminie Geralcie z Rivii.

Baśń została pierwotnie wydana w 1852 roku, w zbiorze opowiadań zatytułowanym Podania i baśni ludu w Mazowszu (z dodatkiem kilku szlązkich i wielkopolskich). Przez literaturoznawców jest zaliczana do gatunku bajki magicznej, z motywem królewny zaklętej w słowiańskiego demona – strzygę. Zmorski, będący poetą, folklorystą i badaczem legend słowiańskich, sam jednak nie wymyślił postaci królewny-strzygi, zaczerpnął ją z podań ludowych Mazowsza.

Baśń o strzydze posiada charakter literacki, nadany przez Zmorskiego, ale bezpośrednio nawiązuje do ludowego pierwowzoru. W czasie powstania opowiadania, w połowie XIX wieku, wiara w istnienie demonów – strzyg, wampirów, upiorów była szeroko rozpowszechniona na terenie całej Słowiańszczyzny, a jej korzenie sięgają się jeszcze czasów przedchrześcijańskich.

Opowiadanie pt. Wiedźmin zostało napisane przez Andrzeja Sapkowskiego na konkurs ogłoszony przez miesięcznik „Fantastyka”, w którym zajęło trzecie miejsce. Zostało opublikowane w grudniowym numerze magazynu w 1986 roku. Fabuła opowiadania o wiedźminie jest bardzo zbliżona do baśni Zmorskiego. Historia Sapkowskiego, jest jednak parodią, łamiącą kanony tradycyjnej baśni ludowej. Zrywa przede wszystkim z charakterem moralizatorskim i wątkami religijnymi obecnymi powszechnie w podaniach ludowych. Sapkowski został nawet oskarżony o plagiat przez jedną z czytelniczek „Fantastyki”. Poniżej przytaczamy treść tego listu:

Szanowna redakcjo! Opublikowane przez was opowiadanie „Wiedźmin” jest bezczelnym plagiatem baśni opracowanej przez Romana Zmorskiego pt. „Strzyga”, wydanej w roku 1852 w zbiorze „Podania i baśnie ludu polskiego”. Jedynie początek opowiadania został przez pana Sapkowskiego trochę zmieniony – reszta prawie dokładnie według tekstu Zmorskiego. Mam nadzieję, że nie pozostawicie tak tej sprawy.

Czy powyższe zarzuty są słuszne? Zachęcamy naszych Czytelników do zapoznania się z obydwoma tekstami i wyrobienia własnej opinii na ten temat.

W niniejszym wydaniu zachowano oryginalną pisownię i interpunkcję baśni o strzydze z 1852 roku, aby przybliżyć ją Czytelnikom w postaci, z jaką obcował Andrzej Sapkowski, pisząc swoje pierwsze opowiadanie o Geralcie z Rivii.

Fragment

[…] Z ostatnim dźwiękiem dzwonu rozległ się po kościele huk głośny — (to kamień z królewskiego sklepu odwalił się sam na stronę). Marcin, pilnie nadstawiając ucha, posłyszał szybkie bieganie w około, — potém straszny głos zawołał:

„Człecze! gdzie jesteś? ozwij się!“

Chłopiec leżał jak trusia, myśląc sobie w duszy czy był téż kto przed nim taki głupi żeby się strzydze odezwać?… Tymczasem straszydło co raz to gło­śniéj, to okropniéj wołało i wyło, — słychać było jak czémciś rozrzucało, jak przewracało i przesuwało ławki…. nareście, niemogąc znaléść żywéj pastwy, przybiegło za ółtarz, i siadłszy na wiérzchu kości, zaczęło wczorajsze szczątki do reszty z ciała ogry­zać. W tém zaleciał je widać zapach żywéj duszy, bo z wściekłym śmiéchem wykrzykło:

„Ha! tuś mi to jest, ty mądry ptaszku!.. Czekaj, teraz mi nie ujdziesz!“

Spis treści

  • Przedmowa wydawcy 5
  • Strzyga 8
  • Przypis do Strzygi 20